środa, 5 października 2011

Pieczona pierś kaczki z sosem grejpfrutowym z mango



Kaczkę w jabłkach czy pomarańczach (swoją droga pyszne) zna prawie każdy. A co jeśli zamiast słodkich pomarańczy dodamy bardziej wytrawne czerwone grejpfruty, i dosłodzimy wszystko dojrzałym mango? Wyjdzie coś bardzo dobrego, po części tajsko-azjatyckiego.

Potrzebować będziemy:
Dwa filety z kaczki Barbarie (nie kupujcie pekińskiej, bo ma bardzo specyficzny zapach...)
Dwa grejpfruty
Pół dojrzałego mango
Majeranek
Sól
Pieprz
Płatki chili
Kumin
Tymianek
Rozmaryn
Odrobina oliwy
(Kulki ziemniaczane/Kluski śląskie/Kopytka/Ryż)

Być może obiad wydaje się być trudny, ale to złudzenie. W rzeczywistości jest szalenie prosty.
Całość zaczynamy od nacięcia skóry w kratkę i natarcia piersi kaczki solą z rozmarynem, tymiankiem i majerankiem. Rozgrzewamy patelnię, wlewamy odrobinę oliwy (kaczka ma dość tluszczu w skórze) i obsmażamy piersi zaczynając od strony skóry po 1-2minuty z każdej strony po czym wkładamy do średnio nagrzanego piekarnika, pamietając że kaczka musi być lekko różowa w środku.
Na patelni na której obsmażaliśmy kaczkę dodajemy wyfiletowane cząstki (widzieliście pewnie nieraz w tv jak to robić)  oraz wyciśnięty sok z jednego grejpfruta i pokrojone w kostkę mango - całość gotujemy do czasu upieczenia się kaczki. Sos doprawiamy do smaku chili, kuminem i ziołami.
Kaczkę wyciągamyz piekanika i odstawiamy na 10minut, po czym kroimy w plastry i przekładamy cząstkami z drugiego grejpfruta.
Całość podajemy na przygotowanym sosie z dodatkami.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Pierś kurczaka w sosie grzybowym z grzybowym risotto



Na wstępie wypadałoby przeprosić wszystkich, którzy czytają bloga. Wiem, obiecuje kolejny raz poprawę, i kolejny raz nic się nie dzieje w tej kwestii - taki już niestety jestem, że czasem za dużo gadam a za mało robię.
Dość o mnie (SZUKAM ŻONY!!! ;) ), czas na dzisiejszą propozycję.
Danie dosyć proste, bardzo sezonowe z uwagi na grzyby, które właśnie obradzają w lasach - Pierś kurczaka w sosie grzybowym, z grzybowym risotto.

Do przygotowania dwóch porcji, będą nam potrzebne:

Dwie piersi z kurczaka
25dag grzybów (w moim przypadku były to podgrzybki)
200ml słodkiej śmietany 30%
2kubki ryżu arborio
bulion
pieprz
sól
pietruszka
cebula
odrobina parmezanu
łyżka masła

Całość zaczynamy od tego co będzie robiło się najdłużej. W tym przypadku napewno będzie to risotto i smażona pierś z kurczaka. Rozgrzewamy zatem dwie patelnie z tłuszczem, na jednej zaczynamy smażyć przyprawione piersi z kurczaka, na drugą dodajemy posiekaną połówkę cebuli i po zeszkleniu dodajemy ryż - całość podsmażamy przez około dwie minuty. Po tym czasie do ryżu dolewamy pierwszą porcję bulionu, i w tym momencie nie mamy już wyjścia - musimy bezwzględnie ciągle mieszać ryż dolewając bulionu dopóki ryż nie przestanie go wchłaniać.
Do podsmażonych piersi dorzucamy pozostałą połówkę cebuli i większą połowę naszych grzybów, dusząc wszystko do zmięknięcia. Teraz pozostaje dolać śmietankę i całość powoli redukować.
Wracamy do risotto które ciągle mieszamy, po niecałych 10minutach dorzucamy resztę grzybów i gotujemy do zmieknięcia ryżu, czyli jeszcze przez jakieś 5minut. Na sam koniec, po zdjęciu risotto z gazu, dodajemy koniecznie do niej łyżkę masła, parmezan i doprawiamy do smaku.

Sos się zredukował, risotto mamy ugotowane. Pozostaje jedynie wszystko nałożyć na talerz i posypać natką pietruszki.

wtorek, 12 lipca 2011

Boeuf Stroganow


W dzisejszym wpisie przedstawiam klasykę gatunku, która dosyć często jest poniewierana.
Do klasycznego boeuf stroganowa (błędnie nazywanego strogonowem) będziemy potrzebować przede wszystkim polędwicę wołową, idealnie będzie nadawać się do tego część nazywana głową. Ewentualnie możemy użyć udźca bądź innej chudej części, ale pod żadnym pozorem nie dodawajmy wieprzowiny czy nie daj Bóg drobiu! Stroganow ma byc wołowy i koniec. Po wyżaleniu się, napisze po krótce co będzie nam potrzebne do przygotowania porcji dla wygłodniałych dwóch, bądź mizernych trzech osób.

Polędwica wołowa - 400gr
Pieczarki - 200gr
Ogórek kiszony - jedna bądź dwie sztuki
Dwie-trzy lyżki przecieru pomidorowego (ewentualnie papryka w proszku)
Dwie spore cebule
1,5 szklanki bulionu (lenie mogą dodać wodę ewentualnie)
100gram kwaśnej śmietany
Dwie łyżki mąki pszennej
Łyżka masła
Sól
Pieprz
Natka pietruszki
Bagietka/bułka

Zaczynamy od rozgrzania masła w garnku. Do rozgrzanego, ale nie przypalonego, masła dodajemy pokrojone w cienkie 4centymetrowe kawałki mięso i podsmażamy przez kilka minut. Po tym czasie dodajemy pokrojoną w półksiężyce cebulę, podsmażamy przez 5minut i dolewamy płyn i przecier/paprykę aby całość się dusiła. Kwestia czasu jest teraz zależna od mięsa jakiego użyliśmy, ponieważ przy polędwicy będzie to dosłownie 10-15minut do zmięknięcia, a przy udźcu czy innym mniej delikatnym mięsie może to dojść do 40minut. Po zmięknięciu mięsa doprawiamy solą i pieprzem, i dorzucamy pokrojone w plastry pieczarki.
Na finiszu należy pokroić ogórki tak samo jak mięso i dorzucić do stroganowa, ponieważ potrzebują najmniej czasu. Na sam koniec, aby zagęścić całość (niestety) dodajemy rozrobioną mąkę z wodą i doprowadzamy do zagotowania. Wyłączamy palnik i dodajemy kwaśną śmietanę.
Podajemy nie z kluskami czy ryżem, tylko bułką lub bagietką (może być podpieczona w piekarniku jak w moim przypadku).
Smacznego!

środa, 6 lipca 2011

Zapiekana pierś kurczaka z mozzarella i sosem pomidorowo-śmietanowym, z ryżem i salatką

Ostatnio jakoś nie mam natchnienia na czerwone mięso, wiec wybieram drób i ryby. Dzisiaj wybór padł na piersi z kurczaka, ale żeby nie było nudno, dodalem do nich mozzarellę i zapiekłem z sosem pomidorowo-śmietanowym.

Dla dwóch osób potrzebne będą:
Dwie piersi z kurczaka
Jedna kulka mozzarelli
Papryka w proszku
Około 200gram ryżu
Puszka Pomidorów w puszcze
100ml słodkiej śmietanki 30%
Sól
Pieprz

i dodatkowo sałatka w tym przypadku to pójście na latwiznę - opakowanie mieszanki sałat, sos z jogurtu, czosnku, soku z cytryny, cukru i soli oraz ser feta.

Zaczynami od piersi, które należy umyć, odciąć ewentualnu tluszcz czy resztki mostku etc. Następnie mięso rozbijamy tłuczkiem, na dość cienkie kawałki.
Mięso solimy oraz pieprzymy, dodajemy ok. pół kulki mozzarelli i zawijamy mięso jak gołąbki (czyli boki do siebie i zwijamy aby 'zamknąć' roladki). Następnie podsmażamy na patelni po dwie minuty z kazdej strony, i przekladamy do naczynia żaroodpornego. Na patelni po mięsie dodajemy puszkę pomidorów w puszcze, dodajemy do nich sol i pieprz. Po odparowaniu części płynu dodajemy całą śmietankę i gotujemy następne 10minut.
Sos dodajemy do mięsa, i całość wsadzamy do piekarnika nagrzanego do 180st i pieczemy 15-20minut (zależnie od wielkosci roladek). Ryż zostawiam na sam koniec, ponieważ czas gotowania zależny jest od jego rodzaju. Tutaj obyło się bez udziwnień i dodałem do niego jedynie trochę słodkiej, mielonej papryki.

Jeżeli ciągle jest Ci mało sera, można dodać go również na mięso, z tym że dodajemy go mniej więcej w połowie czasu pieczenia, w przeciwnym razie się spali.

poniedziałek, 4 lipca 2011

Łosoś ze szpinakiem i serem feta w cieście francuskim i risotto ze szparagami



Pora najwyższa wrzucić coś nowego. Dzisiejszą propozycją będzie łosoś.
Jako że sam w sobie po pewnym czasie staje się nudny, warto trochę poimprowizować z nim.
Pomysł nie jest rewolucyjny, bo zapewne znany i lubiany, i przede wszystkim wychodzi PRO.

Na dwie porcje potrzebne będzie:
Opakowanie ciasta francuskiego
Dwa filety/steki z łososia
Około 200gr szpinaku (można i użyć mrożonego, oby był mrożony w liściach)
50ml śmietanki
Dwa ząbki czosnku
Gałka muszkatołowa
Ryż do risotto (carnaroli jak w przypadku badz arborio)
dwa zielone szparagi
50gr fety
Bulion
Masło
Świeży parmezan
Cytryna, sól, pieprz
Jajko
Oliwa
Szalotka
Białe wino

Szpinak przygotowujemy dokładnie tak jak klasycznie do obiadu (gotujemy do wyparowania wody) dodając do niego śmietankę, czosnek, sól oraz gałkę i dalej gotując do zgęstnienia. Na koniec dodajemy pokruszoną fetę.
Łososia doprawiamy i skrapiamy sokiem z cytryny. Kładziemy go na płacie ciasta francuskiego, dodajemy ugotowany szpinak z serem, zawijamy w ciasto i nacinamy na górze, aby para znalazła ujście. Całość smarujemy roztrzepanym jajkiem.

Na patelni rozgrzewamy oliwę i szklimy na niej szalotkę. Dorzucamy ryż i podsmażamy do częściowego zrumienienia ryżu. W tym momencie zalewamy białym winem (według uznania, ja dodałem około 300ml ;) ) i ciągle mieszamy. Kiedy wino zostanie wchłonięte przez ryż dolewamy część bulionu, znowu mieszając. w tym czasie możemy dodać już pokrojone szparagi, aby gotowały się razem z ryżem. Risotto jest gotowe kiedy ryż przestanię wchłaniać płyn i ugotuje się al dente. Wtedy dodajemy łyżkę masła i świeżo tarty parmezan.

W czasie kiedy zaczęliśmy robić risotto do mocno nagrzanego piekarnika dodajemy łososia. Ciasto i ryba powinny się upiec w czasie gotowania ryżu, czyli około 20minut.
enjoy.

czwartek, 9 czerwca 2011

Najlepsza domowa pizza




Pizza jaka jest w większości restauracji niestety wie każdy. Jedynym wyjściem jest albo poszukanie prawdziwej, włoskiej restauracji (Ślązakom polecam Len Arte) albo przyrządzenie jej według swoich upodobań, w domu. Przepis na ciasto zaczerpnięty jest z "Włoskej wyprawy Jamiego", ponieważ po ponad roku prób ten przepis okazał się najlepszy.
Wystarczy pamiętać o dobrym wyrobieniu ciasta, delikatnym rozciągnięciu aby było cienkie i wychodzi chrupiące.

Potrzebne składniki na dwie blachy:
Mąka (może być nawet typ500) - około 60-70dag
Oliwa Extra Vergine - 3łyżki
Sól - jedna łyżka
Woda letnia - około 300ml
Saszetka suszonych drożdży 7g
Łyżeczka cukru

Sos:
Puszka pomidorów(lub świeże pomidory)
Świeża bazylia
Sól
Pieprz
Oregano
Łyżeczka cukru

Dodatki to już kwestia tego, co kto lubi, ale pamiętajmy żeby nie dodawać tysiąca składników ponieważ wyjdzie nam zapiekanka a nie pizza. W moim przypadku, byly to dwie pizze - jedna moja ulubiona z tuńczykiem, szynką, pieczarkami, czosnkiem i oliwkami. Druga zaś to eksperyment, który się udał - z grillowaną cukinią, bakłazanem, szynką oraz jajkiem.

Teraz słów kilka o przygotowaniach.
Do kubka wsypujemy drożdże, dodajemy łyżeczkę cukru i zalewamy letnią wodą. Odstawiamy na kilka minut w ciepłe miejsce. W tym czasie do mąki dodajemy sól i oliwę. Jeśli drożdże zaczną pracować, wszystko zaczynamy wyrabiać ręcznie regulując wszystko wodą. Jeśli ciasto będzie klejące musismy dodać więcej mąki, i dalej wyrabiac. Ogólny czas wyrabiania ciasta to około 10-15minut, dopóki nie stanie się na tyle elastyczne by je rozciągnąć. Ciasto obsypujemy mąką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na jakieś 20-30minut.
Sos jest szalenie prosty. Po prostu łączymy wszystkie składniki i gotujemy. Mój sos gotował się pół godziny, przez co stał się bardzo esencjonalny, i wystarczyl na dwię pizze.

Po wyrośnięciu ciasta, dzielimy je na dwa kawałki. Rozciągamy je ręcznie, wtedy mamy większą kontrolę nad grubością ciasta, a jak wiadomo musi byc ono cienkie. Ciasto rozkładamy na blasze, na której wcześniej ząbkiem czosnku rozsmarowaliśmy oliwę. Na to dodajemy cienką warstwę sosu, ser (KONIECZNIE MOZZARELLA Z SOLANKI), później dodatki(jeśli jest to np. tuńczyk bądź pieczarki, musimy je dokladnie odcedzić), i ewentualnie resztę sera (nie za dużo).
Pizzę wkładamy do maksymalnie nagrzanego piekarnika, na 10-15minut, bądź po prostu do zrumienienia sera i brzegów. Pizza jest na tyle cienka, że nie ma prawa zrobić się zakalec, i napewno wyjdzie chrupiąca! Na sam koniec po upieczeniu dodajemy świeżą bazylię

sobota, 21 maja 2011

Sorbet truskawkowo-melonowy

Na zewnątrz letni skwar, mimo że mamy jeszcze maj, przydałoby się więc jakoś ochłodzić. Pomysł na sorbet przyszedł jak to zwykle bywa, podczas zakupów w warzywniaku (pojawiły się nareszcie polskie truskawki, nic to, że za 10pln/kg).
Do przygotowania sorbetu będziemy potrzebować:
około 50/60dag truskawek
pół melona Galia
pół szklanki cukru
kilka łyżek wody

Do małego garnka wlewamy kilka łyżek wody, dodajemy cukier i krótko gotujemy, aby utworzył sie syrop - odkładamy do ostudzenia, i w tym czasie odcinamy szypułki truskawek, i dokladnie je myjemy. Melona kroimy w kostkę.
Owoce dodajemy do naczynia, w którym musimy całość zmiksować blenderem, dodając syrop cukrowy (może być też zwykly cukier puder, lub cukier gronowy, po prostu chodzi o to żeby nie robiły sie grudki). Całość wlewamy do zamykanego pojemnika i wsadzamy do zamrażarki(najlepiej na całą noc). Pamiętajmy jednak, że sorbet musimy kilkakrotnie wyciągać i miksować aby nie robił sie kryształki lodu.
Durszlak.pl